[ PRZEDPREMIEROWO ] Gail McHugh - Amber

[ PRZEDPREMIEROWO ] Gail McHugh – Amber

Na „Amber” autorstwa Gail McHugh czekałam z tak wielką niecierpliwością, że gdy doszła do mnie paczka, to o mało jej nie rozerwałam. Po lekturze dwóch poprzednich powieści autorki byłam w wielkim zaskoczeniu i od razu wiedziałam, że każda kolejna będzie hitem. „Amber” zrobiła mi takie pranie mózgu, o jakim nawet nie śniłam.

Amber po raz kolejny zmienia miejsce zamieszkania i udaję się na studia. Dziewczyna jest po ciężkich przeżyciach, tragedia z lat dzieciństwa zmieniła ją na całe życie i nadal nie daję o sobie zapomnieć. Wiecznie odrzucana przez innych teraz sama nie daje nikomu kredytu zaufania.

Podczas pierwszego dnia szkoły, w stołówce dochodzi do spotkania z pewnym przystojniakiem, od którego Amber nie może oderwać wzroku. Jednak Ryder okazuję się całkiem inny, bezczelny i niewychowany a do tego niebezpiecznie urodziwy. Chyba takie było pierwsze skojarzenie dziewczyny. Amber stara się zdusić w sobie zainteresowanie chłopakiem, jednak nie jest to takie łatwe. A gdy zaraz spotyka kolegę Rydera, to już kompletnie nie umie się pozbierać. Brock jest sportowcem i tak samo, jak jego poprzednik jest bardzo przystojny a do tego stara się zawrócić dziewczynie w głowie. Miły, zabawny i opiekuńczy natychmiast znajduję dobry kontakt z Amber.

Nie wszystko jest tak łatwe, jak się wydaję, kiedyś dziewczyna nie dopuszczała nikogo do swojego serca, a teraz w kolejce ustawiło się aż dwóch kandydatów. I każdy z nich chce mieć ją tylko dla siebie. Wybór jest trudny i Amber decyduję się na radykalny krok. Jednak każdy dobrze wie, że nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Dlatego układ między tą trójką może mieć fatalne skutki dla nich samych, a to dlatego, że gdy w grę wchodzi miłość, to jesteśmy w stanie zrobić wszystko.

Jest to powieść mocno erotyczna, pojawia się dużo ostrych scen, które są inne niż wszystkie, jakie czytałam dotychczas. Wciąga i rozrywa serce na kawałki, żeby zaraz po tym skleić je na nowo. Podczas czytania towarzyszyły mi skrajne uczucia. Raz czułam współczucie, a raz złość jednak zawsze na koniec pojawiała się radość. A co do zakończenia książki to autorka zostawia nas w tak napiętej scenie, że jedyne, o czym myślę to, kiedy pojawi się następna część. Gail McHugh dużo z siebie dała, aby powstała, tak wspaniała powieść i mam nadzieję, że kolejna część będzie jeszcze lepsza.

Za możliwość przeczytania dziękuję Business&Culture :)

439286-352x500