L.A. Casey - Dominic

L.A. Casey – Dominic

Literatura erotyczna podbiła świat i co chwila pojawia się nowy tytuł. Gdy czytałam prośby czytelniczek, aby w naszym kraju ukazała się seria o Braciach Slater, to pomyślałam, że musi to być kolejny niezwykły fenomen. Doczekaliśmy się tej chwili i tak stałam się posiadaczką dwóch pierwszych tomów serii. Jak wrażenia?

„-Zamierzasz stać i patrzeć na moich braci cały dzień, czy idziesz ze mną? -Dominic zapytał z niecierpliwością w głosie.
-Jeśli to poważne pytanie, głosuję na zostanie tutaj i patrzenie na twoich braci przez cały dzień”

Bronagh to zamknięta w sobie dziewczyna, która woli być dla innych niewidzialna. I udaję się jej to osiągnąć do czasu, gdy w jej klasie pojawia się dwóch nowych uczniów. Mimo zapierającej dech w piersiach urodzie nie zyskują sympatii dziewczyny, a przeciwnie jeden z chłopaków nawet zasłużył sobie na jej nienawiść. Bronagh odkryła, że stała się jego celem i nie może znieść już dłużej jego obecności oraz chamskiego zachowania.

Powieść naprawdę zapowiadała się interesująco, fabuła została przemyślana a bohaterzy dobrze skonstruowani. Lektura nie zajmuję wiele czasu, gdyż czyta się ją niezwykle lekko. Jak na erotyk znajdziemy tu raczej niewiele scen seksu, ale jak już się pojawiają, to są dość pikantne, mimo że bohaterowie są nastolatkami. Pojawia się także wątek kryminalny, co urozmaica nam czytanie i pozostawia lekki klimat napięcia. I w tym momencie zalety się kończą.

Jedno co najbardziej mnie irytowało i zmuszało do odłożenia książki, to zachowanie chłopców wobec głównej bohaterki, wywoływało to we mnie obrzydzenie. Wieczne obrażanie jej było na porządku dziennym i to nawet ze strony chłopaka, który powinien ją szanować ze względu na swoje uczucia. W sumie działało to w obie strony, bo i postać dziewczyny zachowywała się, jakby była dzikim zwierzęciem. Wiecznie kłóciła się, wyzywała każdego na około, a do tego zawsze musiała kogoś uderzyć.

Wydaje mi się, że jest za duża różnica w zachowaniu dziewczyny i autorka przesadziła w jej zmianie. Z cichej i zamkniętej w sobie przeobraziła się, w wulgarną i pyskatą osobę co kompletnie do niej nie pasowało. Także przesadzone były reakcje Dominica. Zachowywał się niezwykle agresywnie i wybuchał gniewem z błahych powodów.
Powieść miała swój potencjał i mogła to być naprawdę dobra historia, jednak nie mogłam znieść ohydnego zachowania bohaterów względem siebie. Książkę bez wątpienia uratowało jej zakończenie, które było w miarę ciekawe.

Na półce czeka kolejna część i z pewnością ją przeczytam, ponieważ nie lubię oceniać serii po przeczytaniu tylko jednego tomu, mam nadzieję, że autorka nadrobi trochę w kontynuacji.

„Uśmiechnęłam się dumnie, ale przestałam, gdy zauważyłam, że wszyscy uczniowie w klasie się na mnie patrzyli.
-Ona umie się uśmiechać – usłyszałam jak ktoś mówi.
-Nico, czy ty zepsułeś Bronagh? Bo ona się śmieje i pozwoliła komuś usiąść obok siebie, a to dla niej jest po prostu… Dziwne”

Wydawnictwo Kobiece dziękuję za możliwość przeczytania.

580364-352x500